Jesteśmy PASJONATAMI caravaningu od ponad 20 lat. Organizujemy wyprawy kamperowe po Europie z piotem. Poznaj z Nami takie kraje jak: Włochy, Chorwację, Norwegię, Hiszpanię, Grecję. Wyprawy z Nami dostarczają niezapomnianych wrażeń i przeżyć. Możesz kampera wypożyczyć u Nas, lub dołączyć się swoim domem na kołach. W Naszych wyprawach bierze udział do 12 kamperów. Po co trzymać się czterech kół, skoro można mieć sześć ? Ten luksusowy kamper waży 18 ton i kosztuje ponad 1 milion dolarów! Pojazd który widzicie to Action Mobil Global XRS 7200. Nasza firma została nagrodzona przez Ambasadę RP w Sztokholmie nagrodą Mercurius za sukcesy na rynku szwedzkim. Barlinek nagrodzony w Szwecji Grupa BudujemyDom Przerażająca relacja Polaka mieszkającego w Szwecji. "Panuje swoista sielanka". Dodano: 13 kwietnia 2020, 12:40. fot. zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Jakub Kaczmarczyk. – Szwecja jest krajem generalnie o bardziej lewicowej orientacji politycznej. Moim skromnym zdaniem media są tendencyjne i zbyt często zajmują się . Niewiadów to nie tylko polski producent przyczep. Od niedawna jest on także wytwórcą kamperów Romer. Sprawdźmy, czy mogą one być poważną alternatywą dla pojazdów kempingowych zachodnich da się ukryć, że największą zaletą Romera jest jego… cena. 200 tys. zł za kampera zbudowanego na platformie Fiata Ducato Maxi, wyposażonego w 3-litrowy silnik o mocy 160 KM to stosunkowo niewiele. Tym bardziej, jeśli przyjrzymy się bogatemu wyposażeniu. Niewiadów może się także pochwalić bogatą siecią serwisową – ok. 30 autoryzowanych punktów na terenie Polski pomoże w utrzymaniu kampera w dobrym czy są jakieś minusy? Ta podstawowa to wygląd Romera. O gustach podobno się nie dyskutuje, w tym przypadku wypada jednak przyznać, że polski kamper nieco odstaje od aktualnych trendów w stylistyce, z jakimi zetkniemy się choćby w pojazdach kempingowych z Niemiec. Dotyczy to w równym stopniu wyglądu zewnętrznego, jak i wnętrza pojazdu. Kto jednak nie potrzebuje ultranowoczesnego designu, a bardziej docenia walory praktyczne, może stać się właścicielem całkiem interesującego i pojemnyKamper przeznaczony jest dla czterech osób. Część sypialna (z dużym łóżkiem) może być oddzielana od reszty pojazdu kotarą. Fotele przednie są obrotowe, dzięki czemu podczas postoju można je przekręcić w stronę stolika. Podobnie jak w kamperach zachodnich producentów, na podróżnych czekają podwieszane szafki, które pozwalają na praktyczne wykorzystanie przestrzeni bagażowej, mamy też do dyspozycji oświetlenie LED oraz halogenowe. W dodatkowe oświetlenie wyposażono przedsionek Romerze nie zabrakło łazienki z toaletą, lustrem, szafkami łazienkowymi i zamykaną kabiną prysznicową. Jest też kuchnia ze zlewozmywakiem i dwupalnikową kuchnią. Lodówka ma 80 l. pojemności - może być zasilana gazem z butli, prądem 230 V lub prądem 12 V. Zbiorniki wody czystej i brudnej mają po 85 litrów pojemności. W kamperze zainstalowane ogrzewanie gazowe z systemem rozprowadzania energii oraz z 10-litrowym kompleksówW wyposażeniu znajdziemy także panel sterowania ze wskaźnikami poziomu wody czystej i brudnej, naładowania akumulatorów (startowego i dodatkowego) oraz z wyłącznikiem głównym zasilania 12V. Za dopłatą kamper może zostać wzbogacony o klimatyzację postojową, relingi dachowe, bagażnik na rowery oraz telewizor (15,6’’).Meble wykonano z lekkich sklejek foliowanych, w kolorze drewna gruszkowego. Podłoga imituje panele podłogowe stosowane w mieszkaniach. Poszycie zewnętrzne i wewnętrzne pojazdu wykonane zostało z laminatu. Podłoga, ściany i dach izolowane są styropianem. Dla dobrego obiegu powietrza, w dachu zainstalowano dwa wyposażenie Romera nie odbiega od tego, jakie znaleźć można w znacznie droższych kamperach zachodnich producentów. A skoro tak, to po co przepłacać? Polski kamper z Niewiadowa na pewno znajdzie swoich amatorów, a zgodnie z zapowiedziami producenta, mają się wśród nich znaleźć nie tylko Ci się ten artykuł? Przekaż dalej! @Colo99: Nie, nie robilem nic. Troche dupa lezy, ale ogolnie nie jest zle (to ostatnie zdjecie moze nie jest najlepsze). Z tylu za osia sa umiejscowione akumulatory (4 x 110ah, wiec troche musza wazyc) no i zbiornik na wode pod lozkiem. Jak jedziemy w trase to napelniamy tylko jakies 50l i dopiero na miejscu dolewamy, tyle ile potrzeba. Na tym zdjeciu bylo pewnie z 200L to mu "tylek" pewnie troche siadl. +: Colo99 minioną sobotę zakończyła się 18. edycja Festiwalu Filmów Fantastycznych w szwedzkim Lund. W konkursie krótkometrażowym nagrodzono animację Przemysława w Lund jest jednym z najważniejszych festiwali poświęconych filmom fantastycznym, których autorzy, wzorem pioniera George’a Meliesa, kontynuują i rozwijają kreacyjny nurt filmowy. Podczas 18 edycji festiwalu w programie zaprezentowano dwa polskie filmy: „Póki wilk syty” Olgi Kałagate oraz „Noise” Przemysława Adamskiego. To właśnie ostatni film w sobotę zdobył nagrodę Méliès d’Argent dla najlepszego filmu krótkometrażowego. Swój wybór jury motywowało w następujący sposób: dla “Noise” – twórczej fuzji realizmu i animacji, która w niezwykle zabawny sposób materializuje i przedstawia to, co niewidoczne. To filmowa „rozkładanka” dla tych, których zmęczył wielkomiejski powstał w ramach programu „Młoda Animacja” realizowanego przez Studio Munka. Choć animacja Przemysława Adamskiego była już pokazywana na przeszło 30 międzynarodowych festiwalach – wliczając tak prestiżowe jak Dok Leipzig, Clermont-Ferrand czy Huesca FF, nagroda w Lund jest pierwszym wyróżnieniem dla filmu. Europejska Federacja Festiwali Filmu Fantastycznego (EFFFF) zrzesza 20 festiwali w Europie, Azji a także Ameryce Północnej gromadząc publiczność widzów. Od 1996 federacja rokrocznie przyznaje nagrody Méliès d’Or dla najlepszego filmu wybranego spośród laureatów wszystkich zrzeszonych festiwali. Nagrody przyznawane są w dwóch kategoriach – pełno i krótkometrażowej. Zwycięzców poznamy 14 października podczas tegorocznej, już 45. edycji festiwalu w hiszpańskim Sitges, która rozpocznie się za 3 dni. Już za kilka dni o nagrodę Méliès d’Or powalczy także „Noise” Przemysława Adamskiego. Więcej na temat festiwalu można znaleźć na oficjalnej stronie We wszystkich trzech kamperach zastosowano ogrzewanie postojowe Truma Combi, to jest z bojlerem ciepłej wody. To sprawdzony i ceniony system. W Affinity i Globe-Travellerze mieliśmy wersję D6, czyli zasilaną paliwem z baku kampera. W Volkswagenie była Truma Combi 4E zasilana gazem, prądem lub jednym i drugim, w zależności od zapotrzebowania i wybranych ustawień. We wszystkich kamperach ciepłe powietrze zostało rozprowadzone przewodami w odpowiednie miejsca (w Globe-Travellerze również na górne łóżko). Ciekawostką jest to, że w Grand Californii ogrzewanie nie będzie działać zasilane gazem, jeśli otwarte jest okno przy stoliku. Kominek systemu umiejscowiony jest tuż pod oknem i w ten sposób zabezpieczono się przed sytuacją, że spaliny dostałyby się przez otwarte okno do wnętrza kampera. Inną ciekawostką w VW jest fakt, że ogrzewaniem sterujemy z tego samego panelu co systemem elektrycznym, a regulator CP Plus ukryty jest w szafce pod kanapą (potrzebny jest tylko w sytuacjach awaryjnych).A skoro mowa o systemie elektrycznym, to ten zainstalowany w Grand Californii jest bardzo nowoczesny i zaawansowany. Przede wszystkim zapewnia, niespotykany w innych kamperach, stopień integracji z systemem elektrycznym samochodu. Dla przykładu, po włączeniu “Camping Mode”, przy zamykaniu kampera z kluczyka nie mrugają kierunkowskazy, a przy jego otwieraniu nie zapalają się światła powitalne. Chodzi oczywiście o to, żeby tymi efektami nie zakłócać wieczornego odpoczynku naszym sąsiadom na kempingu. Przy włączonym trybie kempingowania, wysuwany stopień nie chowa się po zamknięciu drzwi bocznych. Mamy tu też możliwość dokładnego odczytania poziomu wody, zarówno czystej, jak i szarej. Co więcej, pomyślano o sygnalizacji dźwiękowej stopnia zapełnienia zbiornika wody czystej. Gdy nalewamy wodę, stojąc na zewnątrz, możemy na podstawie częstotliwości sygnału dźwiękowego, zorientować się, czy zbiornik jest napełniony do połowy, czy już bliski 100% swojej pojemności. Bardzo praktyczne rozwiązanie!Ciekawostką są też dwa przyciski, służące do zamykania i otwierania kampera, umieszczone tuż przy łóżku. Nie tylko nie trzeba wstawać, ale nawet zastanawiać się wieczorem, gdzie odłożyło się kluczyki. Brawo!W Affinity system elektryczny nie jest tak zaawansowany, a panel sterowanie jest dużo prostszy. Poziom wody czystej można odczytać orientacyjnie, z dokładnością do 25%, a o zapełnieniu zbiornika wody szarej dowiemy się dopiero po fakcie. Na pochwałę zasługuje natomiast prostota i czytelność testowanym Globe-Travellerze mieliśmy podobną funkcjonalność systemu elektrycznego i podobne informacje na panelu sterującym, ale jego wygląd i sposób obsługi trudno nazwać nowoczesnymi. To naszym zdaniem najsłabszy punkt tego kampera i to, pomimo że w bagażniku zainstalowany był akumulator litowo-jonowy, zasilany dedykowanymi innych kwestii technicznych warto zwrócić uwagę na wysuwany stopień elektryczny. O tym, jak działa w VW, już wspomnieliśmy, W Globe-Travellerze trzeba go wysunąć ręcznie, ale schowa się automatycznie po przekręceniu kluczyka w stacyjce. W Affinity natomiast stopień chowa się zawsze po zamknięciu drzwi bocznych, a wysuwa po ich otwarciu i nie sposób tego zmienić. Jak bardzo bywa to niepraktyczne i irytujące, można się przekonać, gdy chcemy zamknąć drzwi, które uprzednio nie były dobrze domknięte. Przydałoby się bardziej zaawansowane też zwrócić uwagę na sterowanie oświetleniem wewnętrznym, W Grand Californii załącza i wyłącza się je z poziomu panelu oraz zintegrowanymi przełącznikami, przy czym jeden przełącznik obsługuje kilka stref oświetlenia. W pozostałych dwóch kamperach mamy przełączniki odpowiedzialne za poszczególne strefy. Bardzo dużo pojedynczych wszystkich trzech kamperach zainstalowane były panele fotowoltaiczne. W Affinity o łącznej mocy 200 Watt, w Globe-Travellerze 150 Watt, a Grand Californii 104 Watt. Grand-California ma też najmniejszy, żelowy akumulator części mieszkalnej - 90 Ah, a z tego co nam wiadomo, producent nie przewiduje możliwości zastąpienia go akumulatorem litowo-jonowym.

polski kamper nagrodzony w szwecji